Hej
Przepraszam was na wstępie, że wczoraj nie było posta. Ale nie dałam rady go napisać, bo coś mnie wzięło katar, gardło, ból głowy i 39,3 stopnia gorączki... To wieczorem już ledwo żyłam, jeszcze byłam na basenie to trochę mi oddało, a potem imprezka u wujka... Było okey oprócz tego że źle się czułam. Ale myślałam, że dotrwam do końca, ale mnie. Mialam pisać post w drodze do domu, ale zasnęłam z gorączki. Na razie tyle wieczorem dodam jeszcze jeden post...
Trzymajcie się i nie chorujcie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz