wtorek, 23 maja 2017

Hej 😊
Co tam u was?
U mnie okej. Dzisiaj drugi dzień zielonej szkoły. Rano po śniadaniu wyjechaliśmy do Ustrzyk Górnych i na Tarnice. Wchodziliśmy po bardziej stromej stronie góry. Gdzieś 1/3 drogi zaczęły mnie boleć kolana (tak wiem jestem słaba:(),mi osobiście było trudno. Wtedy dostałam kijki od pana i szło mi się lepiej, a potem zostałam na końcu i szła ze mną pani od geografii. Motywowała mnie żebym szła dalej, również motywowali mnie moi koledzy z klasy. No i w końcu udało mi się zdobyć Tarnicę. Po wielu trudach i narzekaniach, że nie wejdę, nie dam rady i w ogóle weszłam. Byłam taka ucieszona! A w drodze po wrotnej już mi oddawało siły. Potem wieczorem, jak już troche odpoczęliśmy poszliśmy na basen. Było bosko.
Jutro ostatni dzień. Tak szczerze to nie chce mi się jeszcze wracać.
Trzymajcie się 😘

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz