niedziela, 17 grudnia 2017

Hej😃
Co tam u Was?

14 grudnia 2017 roku pojechaliśmy z klasą na wycieczkę do Krakowa. Zwiedzaliśmy drugą stolice Polski i byliśmy w teatrze. Było bardzo ciekawe przedstawienie. Następnego dnia byliśmy w Auschwitz. Chyba każdemu po wizycie tam przechodziły ciarki po plecach. Według mnie wycieczka była udana. Osobiście bardzo się cieszę, że pojechaliśmy tam. Spędziliśmy czas razem, który był miły i przyjemny. Myślę, że to była wycieczka na 6.

Ostatni byłam przy szkole podstawowej i zobaczyłam obraz, (który jest dawno już widziany, ale mnie to nadal zaskakuje) dzieci patrzyły w coś w komórkach i rozmawiały między sobą, ale ja kompletnie nie wiedziałam o co chodzi. Potem sobie przypomniałam, że kiedyś brat mi tłumaczył coś o grze to też te słowa tak brzmiały. Ale to jest straszne. Każdy z nas używa komórki. Jest ona potrzebna do komunikowania się, upamiętnienia jakiegoś wydarzenia (np. robiąc zdjęcie),  szukania wiadomości, o których czegoś nie wiemy. Osobiście nie rozumiem dlaczego dzieci tak kochają elektronikę. Może to ja jestem inna, ale jak byłam w ich wieku to nie siedziałam na telefonie, komputerze tylko biegałam po dworze, bawiłam się i nie chciałam wracać do domu z dworu, bo trzeba było coś dokończyć (np. jakąś zabawę, robienie zamku w piasku lub zbierania liści na zupę w zabawie). Kiedyś było inaczej.Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam, obraziłam w jakiś sposób. Nawet osoby w moim wieku potrafią siedzieć koło siebie i pisać. Rozumiem na odległość, ale jeżeli kogoś mamy koło siebie  (i nie jest to sprawa osobista gdy jesteście w miejscu publicznym) to trzeba rozmawiać, a nie pisać. Możecie mieć co do tego inne zdanie. Ja myślę tak, ale Ty możesz myśleć inaczej.
Napisz swoje przemyślenia  ( i propozycje na tematy) w komentarzu lub na e-maila pysiek.muminek@wp.pl.

Trzymajcie się 😘

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz