Hej😃
Co tam u Was?
14 grudnia 2017 roku pojechaliśmy z klasą na wycieczkę do Krakowa.
Zwiedzaliśmy drugą stolice Polski i byliśmy w teatrze. Było bardzo
ciekawe przedstawienie. Następnego dnia byliśmy w Auschwitz. Chyba
każdemu po wizycie tam przechodziły ciarki po plecach. Według mnie
wycieczka była udana. Osobiście bardzo się cieszę, że pojechaliśmy tam.
Spędziliśmy czas razem, który był miły i przyjemny. Myślę, że to była
wycieczka na 6.
Ostatni byłam przy szkole podstawowej i zobaczyłam obraz, (który jest
dawno już widziany, ale mnie to nadal zaskakuje) dzieci patrzyły w coś w
komórkach i rozmawiały między sobą, ale ja kompletnie nie wiedziałam o
co chodzi. Potem sobie przypomniałam, że kiedyś brat mi tłumaczył coś o
grze to też te słowa tak brzmiały. Ale to jest straszne. Każdy z nas
używa komórki. Jest ona potrzebna do komunikowania się, upamiętnienia
jakiegoś wydarzenia (np. robiąc zdjęcie), szukania wiadomości, o
których czegoś nie wiemy. Osobiście nie rozumiem dlaczego dzieci tak
kochają elektronikę. Może to ja jestem inna, ale jak byłam w ich wieku
to nie siedziałam na telefonie, komputerze tylko biegałam po dworze,
bawiłam się i nie chciałam wracać do domu z dworu, bo trzeba było coś
dokończyć (np. jakąś zabawę, robienie zamku w piasku lub zbierania liści
na zupę w zabawie). Kiedyś było inaczej.Przepraszam jeżeli kogoś
uraziłam, obraziłam w jakiś sposób. Nawet osoby w moim wieku potrafią
siedzieć koło siebie i pisać. Rozumiem na odległość, ale jeżeli kogoś
mamy koło siebie (i nie jest to sprawa osobista gdy jesteście w miejscu
publicznym) to trzeba rozmawiać, a nie pisać. Możecie mieć co do tego
inne zdanie. Ja myślę tak, ale Ty możesz myśleć inaczej.
Napisz swoje przemyślenia ( i propozycje na tematy) w komentarzu lub na e-maila pysiek.muminek@wp.pl.
Trzymajcie się 😘
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz