poniedziałek, 11 czerwca 2018

Hej :)
Nigdy nie dajcie się podejść innym. Każdy wmawia nam coś innego, ale my zazwyczaj słuchamy tej osoby,  która mówi coś co jest dla nas najgorsze. Pokazuje nam, że jesteśmy głupi, brzydcy, grubi. Nie wierzymy ludziom, którzy twierdzą, że jesteśmy ładni, mądrzy, szczupli. Wypieramy od siebie pozytywne komentarze, a głębimy negatywne. Oczywiście cieszymy się z pozytywnych opinii, ale w środku czujemy coś innego. Więc jak ma ktoś nas kochać za to jacy jesteśmy naprawdę skoro, sami siebie nie kochamy. Widzimy u siebie ciągle wady, a może przydałoby się w końcu zobaczyć też zalety. Stań przed lustrem, popatrz na siebie i zapisz na kartce co Ci się w Tobie podoba, a kartkę potem przyklejaj do lustra. Staraj się żeby tych kartek przybywało. Nie mów tez, że nie masz nic co by Ci się podobało, może to być jakaś malutka rzecz np. skórki przy paznokciach. Potem poszukaj czegoś w swoim charakterze, zachowaniu na co dzień, a może  jakieś pasje, np. Z 30 osób u Ciebie w klasie jako jedyna, albo jedna z niewielu umiesz wyszywać, albo coś innego. Dojdziesz wtedy do czegoś co wcześniej było Ci trudno zrobić - polubić siebie. Takimi małymi kroczkami możesz dojść bardzo daleko. Gdy będziesz siebie lubić (nawet nie musisz kochać) to innym będzie łatwiej Cię kochać. Pamiętaj walcz o swoją duszę i nie spadaj na dno. Spaść na dno możesz tylko po to, aby potem się od niego odbić.
Trzymajcie się :*

Znalezione obrazy dla zapytania pokochaj siebie

niedziela, 10 czerwca 2018

Hej
Opowiadanie o Tosi i Antku będzie przeniesione na innego bloga, a ten będzie prowadzony po staremu. A tutaj nowy blog:
wygrajzdepresjaopowiadanie.blogspot.com

+ 2 jeszcze inne nowe blogi:
 http://tajemnicakrotkaopowiesc.blogspot.com/
http://motywacjaokrok.blogspot.com/

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Hej
Co u Was słychać?



"Tosia żyła dalej, ale ostatnio złapała doła. Antek zapytał się jej o co chodzi, a ona wzruszyła tylko ramionami. Zaproponowała, aby obejrzeć film więc włączyli go, zaczęli oglądać, a Tośka zaczęła płakać.
~Kochanie co się stało?
-Wiesz, jak byłam wczoraj u pani psycholog to powiedziała mi, że mam objawy ciężkiej depresji, znowu.
~Na pewno z niej wyjdziesz. Będę przy Tobie i razem z Tobą to pokonam.
-Ty nie wiesz jak to jest.
~To powiedz mi. Jak wygląda depresja Twoimi oczami?
-Wiesz, to jest tak jakbyś toną wśród ludzi, którzy potrafią pływać.
~To straszne.
-To nie jest najstraszniejsze. Najgorsze jest to jak boimy się wielu rzeczy na raz. Nie wiesz o czym myśleć.
~A czego boisz się najbardziej?
-Hmm... Boję się tego, że mogę ciebie stracić albo tego, że to co było znowu się stanie, lub tego że zachoruje no i jeszcze wojny.
~A w jaki sposób boisz się wojny?
-To Ty nie wiesz. Po pierwsze tracisz wszytstkich swoich bliskich, widzisz jak umierają. Po drugie wyobraź sobie, że chcesz się zemścić na ludziach, którzy zabili tamtych, ale nie masz odwagi, dostajesz w płuco, chcesz oddychać, ale nie możesz, czujesz, że zaraz umrzesz, chciałbyś pożegnać się ze swoimi bliskimi, ale niektórych już nie ma, a Ci co są to Cię nie usłyszą, bo każde powiedzenie jakiegoś słowa boli bardziej i kiedy chcesz powiedzieć to ostatnie słowo nabierasz powietrza w płuca,  w których jest już dużo krwi i umierasz. Tak po prostu umierasz. Wtedy masz ulgę, możesz oddychać,a nie tak jak przed śmiercią. - końcówkę mówiła chlipiąc po cichutku.
~Tosi to co mówisz to straszne, nie wiedziałem, że Ty to tak przeżywasz. Musisz przezywać koszmar, gdy się czegoś boisz. Bardzo Ci współczuję.
-Przytul mnie, proszę.
Antek ją przytulił z wielką miłością i powiedział do uch: 'Ja nigdy Cie nie opuszczę! A moim największym strachem jest to, że mogę Cię stracić. Kocham Cię!'. Za tydzień miała kolejna rozmowę z psychologiem. Nie chciała tam iść, ale musiała."


Trzymajcie się