Nigdy nie dajcie się podejść innym. Każdy wmawia nam coś innego, ale my zazwyczaj słuchamy tej osoby, która mówi coś co jest dla nas najgorsze. Pokazuje nam, że jesteśmy głupi, brzydcy, grubi. Nie wierzymy ludziom, którzy twierdzą, że jesteśmy ładni, mądrzy, szczupli. Wypieramy od siebie pozytywne komentarze, a głębimy negatywne. Oczywiście cieszymy się z pozytywnych opinii, ale w środku czujemy coś innego. Więc jak ma ktoś nas kochać za to jacy jesteśmy naprawdę skoro, sami siebie nie kochamy. Widzimy u siebie ciągle wady, a może przydałoby się w końcu zobaczyć też zalety. Stań przed lustrem, popatrz na siebie i zapisz na kartce co Ci się w Tobie podoba, a kartkę potem przyklejaj do lustra. Staraj się żeby tych kartek przybywało. Nie mów tez, że nie masz nic co by Ci się podobało, może to być jakaś malutka rzecz np. skórki przy paznokciach. Potem poszukaj czegoś w swoim charakterze, zachowaniu na co dzień, a może jakieś pasje, np. Z 30 osób u Ciebie w klasie jako jedyna, albo jedna z niewielu umiesz wyszywać, albo coś innego. Dojdziesz wtedy do czegoś co wcześniej było Ci trudno zrobić - polubić siebie. Takimi małymi kroczkami możesz dojść bardzo daleko. Gdy będziesz siebie lubić (nawet nie musisz kochać) to innym będzie łatwiej Cię kochać. Pamiętaj walcz o swoją duszę i nie spadaj na dno. Spaść na dno możesz tylko po to, aby potem się od niego odbić.
Trzymajcie się :*
