Boimy się wielu rzeczy. Nie wiemy czasami nawet dlaczego akurat tego. Strasz jednak czasami ma wielkie oczy. Wyolbrzymiamy to czego się boimy. Chcemy uciec od tego. Lecz przychodzi taki moment, że zaczynamy się mniej bać.
W XXI wieku wiele nastolatków ma negatywne zdanie o sobie. Niektórzy mają bardzo poważne problemy, a inni swoje wyolbrzymiają. Znaczy? Oni swoich problemów się boją, ale z boku może to inaczej wyglądać. Szukamy rozwiązań które nie są dla nas zbytnio dobre. Jak kończą się rozwiązania to myślimy czy jest sens naszego istnienia. Gdy pojawiają się myśli samobójcze powinniśmy pójść do psychologa. Przełamać się, porozmawiać z nim. A czasami wystarczy, że zobaczymy śmierć przed oczami. Gdy mamy świadomość, że możemy się nie obudzić to jest taki stresik i boimy się, że umrzemy. Widzimy, że jednak chcemy żyć. Chcemy nadal funkcjonować. Mamy plany na przyszłość. Więc nie możemy się poddać, musimy walczyć do końca!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz