poniedziałek, 30 maja 2016

Hej ;)
Co tam u was??
U mnie nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Nie mam co robić. Jeszcze źle się czuję. Ale mam jeszcze na tyle siły, że sobie pobiegałam i poćwiczyłam...
Dzisiaj napisze wam moją historię z odchudzaniem...
Zaczęłam jakieś 2, 3 lata temu zwracać straszną uwagę na swoje ciało. Miałam bardzo duży brzuch... ;(
Jakieś 120cm, ale zaczęłam ćwiczyć... Na początku to był rozkład miesięczny brzuszków i  kilka godzin spędzonych na rowerze. Potem trochę ćwiczyłam z Chodakowską... Potem miesięczną serie brzuszków, przysiadów i takiego jeszcze ćwiczenia ale nie pamiętam nazwy... A na końcu z Natalią Gacką pół roku z nią <3. Dzięki niej najwięcej schudłam... Chociaż Ewa pomaga mi teraz z mięśniami... ;)
I tak po takich ćwiczeniach ze 120cm w talii mam 80cm...
Po tych ćwiczeniach jestem bardziej wysportowana ;) I jestem z siebie dumna z takich osiągnięć, ale codziennie walczę o lepszą sylwetkę...
Teraz jeszcze raz robię z Gacką i biegam oraz jeżdżę rowerem....
Jak kos ma zszywke to widzial te zdjecia..... ;)
Na zszywce jestem Pynia59..
Moje pierwsze trzy miesiące z Gacka





Ja w lutym
Ćwiczymy, ćwiczymy :)Wyzwanie... Zaczynamy?? ;)Uwielbiam jej ćwiczenia <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz