poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Hej 😃
Co tam słychać?
Jestem dzisiaj u babci i cioci. I tyle.
Wiecie co? Kończą się wakacje. Zacznie się trzecia klasa gimnazjum. Trzecia i ostatnia. To takie dziwne. Po prostu koniec. Szczerze? Szkoda. Chciałabym utrzymywać kontakt z klasą i odwiedzać moich nauczycieli i psychologa, pedagoga. Mam nadzieję, że tak będzie. I ogólnie zastanawiam się jak wyjdą testy, czy moja klasa się zmieniła, czy rozstanie będzie bardzo bolało? Czy to co było z moją psychiką (cięcie) ktoś pamięta? Czy cokolwiek się zmieni? Jak to w ogóle będzie? Nikt nie zna na to odpowiedzi (oprócz Boga). Obawiam się trochę co będzie?
Myślałam sobie, że muszę się odbić mojej koleżance, bo ona mi dogadała, a ja muszę jej odpowiedzieć. Pożałuje, że mi powiedziała to co powiedziała. A tak dokładniej zaczęłyśmy rozmawiać o aktywności fizycznej i ona powiedziała, że musi zacząć ćwiczyć, biegać, bo musi schudnąć. A ja powiedziałam, że to chyba ja muszę. No i ona mi odpowiedziała, że ja nie muszę, bo jestem przyzwyczajona do swojego ciała. No i to właśnie tak wyglądało. Ona jest chudziną, a ja teraz schudłam i jestem średnia, ale to nie musi oznaczać, że musi mi to mówić. I muszę jej dogadać. Bo nawet Mała Mi mówiła "Chciałabym być miła, ale ktoś kiedyś mi powiedział, że nie mogę być gorsza od innych i muszę dostosowywać się do ludzi.".
Trzymajcie się 😘
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz