środa, 3 sierpnia 2016

Hej 😊
Jak tam u was?
U mnie okey. Jestem z przyjaciółką i jej chłopakiem nad zalewem. A ogólnie zrobiłyśmy blok czekoladowy z ryżem preparowanym. Mniam...
A dzisiaj chcę przypomnieć wam, że samookaleczanie jest złe. No dobra nie zawsze... Ale nie w tym sensie... Oj tam ono jest niepoprawne z życiem. Ostatnio oglądałam "Ojca Mateusza" i powiem wam tak jak Mateusz (Artur Żmijewski) "Bóg dał nam życie i Bóg na je odbierze". Zgadzam się z tymi słowami. Przynajmniej teraz. Szczerze? Wczesniej bym się nie zgadzała. Sama nie chciałam żyć. Ale teraz wiem, że życie nie musi być złe. Mam takie fajne zdjęcie pieska i jest dopis "Codzienne głupoty, ale tylko to sprawia, że kocham życie!!!". Kiedyś wstawię to zdjęcie.
Nie chciałam żyć. Cięłam się. Próbowałam się powiesić. Ale już wiem, że nie warto. Słuchajcie nie tnijcie się!!! Proszę was Aniołki!!!
Jeżeli wrócicie do posta z samego początku mojego bloga to przeczytacie dokładniej o cięciu się i samobójstwie oraz problemach. Czytajcie dłuższe posty, bo tam są opisane problemy. No i kilka to wycieczka itp.
Ja przestałam się ciąć i w ogóle od sierpnia obiecałam sobie, że zmienię się na lepsze. Wy też przestańcie - Trzymam za was kciuki!!!
A teraz słuchajcie uważnie. Jesteś piękna/piękny!!! Jesteś najlepsza/najlepszy!!! Jesteś najważniejsza / najważniejszy!!! Tak do Ciebie mówię!!! Trzymaj za Ciebie kciuki!!!


Pomyśl, że jak się spotkamy i zobaczę, że masz blizny świeże to Ci wpierdole. Wiem teraz powiesz, "Ta na pewno". No pewnie, że nie wpierdole i jak nie chcesz to nie przestaniesz się ciąć.
Jeżeli chcesz porozmawiać o swoich problemach (nie tylko związanych z samookaleczaniem, ale również i z tym) to pisz do mnie na e-maila pysiek.muminek@wp.pl.
Również jak chcesz skończyć z cięciem się to też pisz. Pomogę jak tylko mogę.
Pewnie słyszałeś o przyjaciołach internetowych. To jeżeli chcesz mogę być jednym z nich.


Trzymajcie się 😘

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz