piątek, 5 sierpnia 2016

Hej 😊
Jak tam u was?
Ja byłam dzisiaj na siłowni z siostrą. A ogólnie to trochę nudy. Ale...
Mieliście jakieś przeżycia, po których zmieniło się wasze życie? Ja miałam. Znaczy to było tak, że kilka na raz połączone były straszne. Miłość... Strata bliskiej osoby... I wtedy nie mogłam sobie z tym poradzić. Zaczęłam się ciąć i tak właśnie się zmieniłam. Byłam trochę chamska. Ale powiedziałam sobie, że od sierpnia będę taka jak kiedyś.
Szczerze jak czasami myślę o swojej klasie i o takiej dziewczynie to mi się flaki przewracają. Czasami wyobrażam sobie, że jej dogaduje. I się tak dobrze czuje... Ohhh...
Na początku nikomu nie chciałam mówić o tym co mnie dręczy. Potem powiedziałam przyjaciółce, a później pani psycholog. Nie radziłam sobie z niczym. Próbuje o tym zapomnieć, choć czasem powracają te wspomnienia. Chce mi się wtedy płakać.
Powiem wam, że czasami myślę tak: Oczy gasną, a uśmiech już dawno znikł. Oraz, że... Noszę na sobie maskę z uśmiechem, czasami jest on prawdziwy, a czasami sztuczny. Ta maska chroni mnie od pytań co mi jest? Chociaż czasami jak ktoś się mnie pyta co mi jest, a ja odpowiadam "Nic. Jest wszystko okej." to chciałabym, żeby ta osoba wzięła mnie mocno za ramiona popatrzyła prosto w oczy i powiedziała: "Wiem, że wcale tak nie jest", a potem mnie mocno przytuliła.
A wy mieliście jakieś przeżycia, które zmieniły twoje życie?
Trzymajcie się 😘


Jak coś to pisz do mnie. Jestem przy tobie jeśli chcesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz