niedziela, 30 września 2018

Masz zły/gorszy dzień?
Połóż rękę na klatce piersiowej.
Czujesz bicie?
Jesteś tu z jakiegoś powodu.
A bicie?
Oznacza, że chcesz żyć. 
Mimo, że teraz jest źle, to potem będzie lepiej.
Pamiętaj!!!

sobota, 29 września 2018

Hej,
dawno tutaj byłam, ale to to, to tamto. Za każdym razem, gdy chciałam coś napisać, to coś się działo.

Zaczęła się jesień, miesiąc depresji. Pamiętaj, że nawet, gdy jest bardzo żle, to można znaleźć rozwiązanie, które pomoże Ci. Musisz żyć. Zawsze możesz z kimś porozmawiać o problemach, nawet jeśli jesteś osobą kryjącą wszystko w sobie to i tak wcześniej, czy później pękniesz. Tylko, żeby wtedy nie było za późno. Post o depresji, będzie w nastepnym tygodniu.
Dzisiaj chciałam napisać, trochę swoich myśli.

Insulinooporność oznacza obniżoną wrażliwości organizmu na działanie insuliny - hormonu odpowiedzialnego za regulację poziomu cukru we krwi. Insulinooporność jest bardzo niebezpieczna, ponieważ może doprowadzić do rozwoju cukrzycy typu 2 lub innych chorób. Dotyczy to zwłaszcza osób zmagających się z nadwagą i otyłością, u których ryzyko rozwoju insulinooporności jest największe. (www.poradnikzdrowi.pl )


Mam tą chorobę  i na początku się przestraszyłam, bo jest ona na całe życie, ale... Zawsze jest jakieś ale. Gdy przyjmuje się leki, ma się dietę, to można żyć z tą chorobą i normalnie funkcjownować. Trzeba przestrzegac paru rzeczy, ale da się to zrobić. Miałam chwile załamania, bo myślała: "jak sobie poradzę z dietą, co jeśli przestanę brać leki, bo będę miała dość, co będzie, gdy nie będe przestrzegać tych dwóch warunków i zachoruje na coś poważniejszego???" Mam dietę od 6 tygodni, bo wtedy miałam juz podejrzenie tej choroby. Od tamtego czasy schudłam 6kg, dobrze się czuję i wytrzymałam z dietą. Pomyślałam więc, że źle być nie może. Wierze, że schudnę do swojej wymarzonej wagi, że nie będzie uciążliwe branie leków, a dieta będzie już tylko moim trybem życia. Człowiek podobno po 3 miesiącach diety, czuje że to jego tryb zycia, który ma od zawsze. Ja już teraz potrafię tak się czuć, więc źle być nie może.


Pamiętajcie, możecie do mnie pisać na maila: pysiek.muminek@wp.pl


Trzymajcie się :*

piątek, 28 września 2018

Zapraszam na mojego instagram blackangel534
oraz
bloga na którym chcę napisać historię z dreszczykiem
 http://cienielasuhistoriazdreszczykiem.blogspot.com/

wtorek, 17 lipca 2018

Hej
Co u Was słychać? Jak mijają wakacje?
Jak na razie jest u mnie okej. 12 lipca postanowiłam zrobić coś, do czego trudno mi było się zdecydować. Więc... Oddałam włosy! Postanowiłam, że będzie to dla osób z  fundacji "Rakandroll" potrzebne, a mi będzie lżej i chłodniej. Miałam 80cm długości włosów i skróciłam ich 25cm. Fundacja na którą oddałam  włosy pomaga osobom chorym na nowotwory. Wspierajmy takie fundacje, bo to jest dla nich duża pomoc.
Dostałam też kotkę i kocura, które są bardzo pocieszne.

Moja różnica:


poniedziałek, 11 czerwca 2018

Hej :)
Nigdy nie dajcie się podejść innym. Każdy wmawia nam coś innego, ale my zazwyczaj słuchamy tej osoby,  która mówi coś co jest dla nas najgorsze. Pokazuje nam, że jesteśmy głupi, brzydcy, grubi. Nie wierzymy ludziom, którzy twierdzą, że jesteśmy ładni, mądrzy, szczupli. Wypieramy od siebie pozytywne komentarze, a głębimy negatywne. Oczywiście cieszymy się z pozytywnych opinii, ale w środku czujemy coś innego. Więc jak ma ktoś nas kochać za to jacy jesteśmy naprawdę skoro, sami siebie nie kochamy. Widzimy u siebie ciągle wady, a może przydałoby się w końcu zobaczyć też zalety. Stań przed lustrem, popatrz na siebie i zapisz na kartce co Ci się w Tobie podoba, a kartkę potem przyklejaj do lustra. Staraj się żeby tych kartek przybywało. Nie mów tez, że nie masz nic co by Ci się podobało, może to być jakaś malutka rzecz np. skórki przy paznokciach. Potem poszukaj czegoś w swoim charakterze, zachowaniu na co dzień, a może  jakieś pasje, np. Z 30 osób u Ciebie w klasie jako jedyna, albo jedna z niewielu umiesz wyszywać, albo coś innego. Dojdziesz wtedy do czegoś co wcześniej było Ci trudno zrobić - polubić siebie. Takimi małymi kroczkami możesz dojść bardzo daleko. Gdy będziesz siebie lubić (nawet nie musisz kochać) to innym będzie łatwiej Cię kochać. Pamiętaj walcz o swoją duszę i nie spadaj na dno. Spaść na dno możesz tylko po to, aby potem się od niego odbić.
Trzymajcie się :*

Znalezione obrazy dla zapytania pokochaj siebie

niedziela, 10 czerwca 2018

Hej
Opowiadanie o Tosi i Antku będzie przeniesione na innego bloga, a ten będzie prowadzony po staremu. A tutaj nowy blog:
wygrajzdepresjaopowiadanie.blogspot.com

+ 2 jeszcze inne nowe blogi:
 http://tajemnicakrotkaopowiesc.blogspot.com/
http://motywacjaokrok.blogspot.com/

poniedziałek, 4 czerwca 2018

Hej
Co u Was słychać?



"Tosia żyła dalej, ale ostatnio złapała doła. Antek zapytał się jej o co chodzi, a ona wzruszyła tylko ramionami. Zaproponowała, aby obejrzeć film więc włączyli go, zaczęli oglądać, a Tośka zaczęła płakać.
~Kochanie co się stało?
-Wiesz, jak byłam wczoraj u pani psycholog to powiedziała mi, że mam objawy ciężkiej depresji, znowu.
~Na pewno z niej wyjdziesz. Będę przy Tobie i razem z Tobą to pokonam.
-Ty nie wiesz jak to jest.
~To powiedz mi. Jak wygląda depresja Twoimi oczami?
-Wiesz, to jest tak jakbyś toną wśród ludzi, którzy potrafią pływać.
~To straszne.
-To nie jest najstraszniejsze. Najgorsze jest to jak boimy się wielu rzeczy na raz. Nie wiesz o czym myśleć.
~A czego boisz się najbardziej?
-Hmm... Boję się tego, że mogę ciebie stracić albo tego, że to co było znowu się stanie, lub tego że zachoruje no i jeszcze wojny.
~A w jaki sposób boisz się wojny?
-To Ty nie wiesz. Po pierwsze tracisz wszytstkich swoich bliskich, widzisz jak umierają. Po drugie wyobraź sobie, że chcesz się zemścić na ludziach, którzy zabili tamtych, ale nie masz odwagi, dostajesz w płuco, chcesz oddychać, ale nie możesz, czujesz, że zaraz umrzesz, chciałbyś pożegnać się ze swoimi bliskimi, ale niektórych już nie ma, a Ci co są to Cię nie usłyszą, bo każde powiedzenie jakiegoś słowa boli bardziej i kiedy chcesz powiedzieć to ostatnie słowo nabierasz powietrza w płuca,  w których jest już dużo krwi i umierasz. Tak po prostu umierasz. Wtedy masz ulgę, możesz oddychać,a nie tak jak przed śmiercią. - końcówkę mówiła chlipiąc po cichutku.
~Tosi to co mówisz to straszne, nie wiedziałem, że Ty to tak przeżywasz. Musisz przezywać koszmar, gdy się czegoś boisz. Bardzo Ci współczuję.
-Przytul mnie, proszę.
Antek ją przytulił z wielką miłością i powiedział do uch: 'Ja nigdy Cie nie opuszczę! A moim największym strachem jest to, że mogę Cię stracić. Kocham Cię!'. Za tydzień miała kolejna rozmowę z psychologiem. Nie chciała tam iść, ale musiała."


Trzymajcie się

poniedziałek, 28 maja 2018

Hej
Jak tam u Was?

Już nie długo wakacje. Cieszycie się?
Dzisiaj od razu trzecia część opowiadania.

"Tosia była umówiona na rozmowę z panią psycholog. Aktualnie była 12, a ona miała być w gabinecie o 16. Od tamtego dnia co była załamana nie była w szkole. Nie miała ani chęci ani siły żeby tam pójść. Czeka teraz na Antka, bo chciała żeby to on ją podwiózł, a nie rodzice. Ooo... Już przyjechał. NA miejsce dojechali na 15.55. Tosia siedząc pod gabinetem strasznie się bała, bardzo ściskała Antka rękę i wtedy powiedział jej: 'Nie bój się. Jak będziesz chciała to wyjdziesz i pojedziemy tam gdzie tylko będziesz miała ochotę.' Miał jeszcze coś powiedzieć, ale usłyszeli głos, który wywołuje Tosi nazwisko. Dziewczyna weszła do środka. Siadła i czekała aż zada jej pani pytanie. Pierwsze pytanie to było takie: 'Czy to prawda co mówiła twoja mama? Chciałaś się zabić?'. Tosia tylko pokiwała głową. Po następnym pytaniu zaczęły rozmawiać. Ich rozmowa trwała 2 godziny. Za 3 dni miała przyjść kolejny raz. Jak wyszła z gabinetu Antek na nią czekał i zobaczył jej czerwone od płaczu oczy. Przytulił mocno i poszli do samochodu. Gdy zapytał się Tosi jak było powiedziała tylko, że nie chce o tym rozmawiać. Zawiózł ją do domu i jeszcze na trochę wszedł do środka na prośbę Tośki. Ona powiedziała, że jutro idzie do szkoły, bo nie ma co dłużej zwlekać. Mama wtedy wtrąciła się i powiedziała: ' Tosiu, wiesz ja.. Zadzwoniłam do twojej wychowawczyni, żeby Cię usprawiedliwić i w rozmowie samo wyszło.', a córcia na to nic nie odpowiedziała tylko poszła do siebie do pokoju i zaczęła płakać. Poszedł do niej Antek, bo mama bała się. Zapytał się czemu tak zareagowała, a ona powiedziała, że boi się tego co będzie w szkole, bo w gimnazjum wychowawczyni powiedziała od razu o wszystkim w klasie i klasa ją wytykała palcami. Płacząc tak zasnęła. Jak się obudziła, to Antka już przy niej nie było, ale słyszała jego głos. Zeszła na dół i zapytała się, czy spał u niej. On powiedział, że nie tylko przyjechał, aby odwieść ją do szkoły. Jak stali już pod szkołą oczy się zaszkliły. Bała się. Z trudem weszła do środka. Pierwsza lekcja z jej wychowawczynią. Poszła pod klasę spotkała koleżanki i kolegów. Ku jej zdziwieniu było całkiem normalnie. Pytali ją jak się czuje, a potem weszli do klasy. Po zakończonej lekcji pani poprosiła ją, żeby została.  Wtedy wychowawczyni zadała jej pytanie:
- Jak się Tosiu czujesz?
~ Jakoś. chyba lepiej.
- Mam nadzieję, że Ci nie przeszkadza, iż uprzedziłam klasę i powiedziałam co się stało.
~ Nic się nie stało, jest okej.
- Jak będziesz czegoś potrzebować, to możesz na mnie liczyć. Pamiętaj. Tu masz mój numer telefonu jak coś to dzwoń.
~ Dobrze dziękuję.
- I przy okazji jakbyś chciała to opowiedzieć mi co się stało to przyjdź, albo zadzwoń, napisz. Wiem, że to trudne i na pewno jeszcze nie jesteś gotowa, ale pamiętaj o tym.
~ Dobrze, będę pamiętać.
Reszta lekcji minęła całkiem przyzwoicie. Nawet Tosia była szczęśliwa. Antek czekał na nią pod szkołą od razu po jej lekcjach i oczywiście jego pierwsze pytanie to było: 'Jak tam?' Tosia z radością wtedy odpowiedziała, że było całkiem fajnie. Wychowawczyni spokojnie ze mną rozmawiała, dała numer telefonu i powiedziała, żeby dzwonić jak coś, a klasa - wyśmienicie pytali się jak się czuję i rozmawiali ze mną normalnie. W domu powiedziała rodzicom to samo. Kolejne dni mijały podobnie. Może nie była jakaś bardzo szczęśliwa, ale od czasu do czasu się uśmiechała i lepiej znosiła terapie. Ale to nie jest koniec jej historii."


Trzymajcie sie

poniedziałek, 21 maja 2018

Hej
Co u Was słychać?
Mam kolejną część opowiadania.




"Kiedy wracali do domu, Tosia cały czas płakała. Jak weszli do Antka pokoju położyli się razem do łóżka, mocno przytulając się. Gdy rano wstali, zaczęli rozmawiać.
- Antek, tylko mi nie przerywaj, proszę.
~ Okej.
- Hmm... Więc tak, szłam w piątek ze szkoły na stadion do Ciebie, bo miałeś trening. Najnormalniej w świecie szłam, tak jak to ja w słuchawkach. Gdy doszłam do tego sklepu na rogu, to ktoś ściągnął mi słuchawki z uszu. Podniosłam wzrok do góry i zobaczyłam jakiegoś wysokiego mężczyznę z agresywną Angeliką. Ten mężczyzna kogoś mi przypominał. Wtedy Angela powiedziała do mnie: "Poznajesz go Tośka? (pokazując na mężczyznę), bo on Ciebie jak najbardziej, ale lepiej by Cię poznał, gdybyś rozchyliła nogi." I właśnie wtedy przypomniałam sobie jego twarz. To był on. Ten sam co 2 lata temu mnie zgwałcił. Właśnie wtedy ona powiedziała mi, że na Ciebie nie zasługuje, bo jestem beznadziejną szmatą,  którą na zawsze zostanę. Oni odeszli, a ja poszłam dalej. Jak się spotkaliśmy już po twoim treningu, to zobaczyłam, że przyszła mi wiadomość od niej. Napisała mi, że jestem okropna ropuchą i to, że powinnam Ciebie zostawić, bo sobie życie marnujesz ze mną. Właśnie wtedy zaczęłam o tym myśleć i stwierdziłam, że to chyba racja.
~ A mi powiedziałaś, że masz taką smutną minkę, bo masz okres. Ale jak mogłaś coś takiego pomyśleć, gdybym Cię nie kochał, to bym z Tobą nie był. Uwierz, że ja Ciebie kocham nad życie i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Kocham Cię! Angelika jest głupia i upierdliwa, a ten facet niech tylko spróbuje Ci coś zrobić, a pożałuje. Taki łomot dostanie, że nie wstanie. Pamiętaj, że zawsze masz mnie i rodziców, no i Kaśkę, przecież się z nią przyjaźnić, mogłaś jej o tym powiedzieć.
- Ale... Ale.. Ja, ja... Się bałam. Tak strasznie okropnie się bałam. Nie wiesz jak bardzo Cię kocham. Wolałam zniknąć, po to żebyś Ty miał szanse spotkać kogoś lepszego.
~ Kochanie, Ty jesteś moim największym skarbem i nic tego nie zmieni.
Po tym się przytulili i poszli do Tośki do domu, a w domu rodzice Rozmawiali z Tosią bardzo długo. Antek przy niej wtedy był z nią, bo powiedziała, że inaczej niczego nie powie. Jak rodzice wysłuchali jej, byli przestraszeni. Po czym powiedzieli, że zapiszą ją na kolejną terapię. Wtedy Tosia powiedziała Antkowi, że nie wytrzyma chodzenia tam do tej pani, a Antek przytulił ją, potem pocałował i powiedział, że będzie dobrze. W końcu co mogło pójść źle z taką wielką miłością. Tosia czekała na termin wizyty i miała nadzieję, że będzie tylko lepiej..."

Kolejna część będzie w kolejny poniedziałek. Pozdrawiam.

Trzymajcie się

poniedziałek, 14 maja 2018

Hej😀
Przepraszam za długą nieobecność, ale nauka, nauka i jeszcze raz nauka.
Co u Was słychać?
Podajcie mi w komentarzy lub na meilu tematy które byście chcieli na blogu. Meil: pysiek.muminek@wp.pl
Jedna z czytelniczek poprosiła mnie o to żebym wstawiła historyjkę o miłości z jakimś wątkiem dramatycznym np. samobójstwo, choroba drugiej osoby. Więc proszę adix23.





"Dzisiaj Antek miał samotnie spędzić niedzielę, ponieważ Tosia (jego dziewczyna) pojechała z rodzicami na Komunię do kuzyna. O 19 mieli wrócić. Miała wtedy zadzwonić. Jest 20.00. Antek myśli, że coś się przedłużyło albo jest zmęczona. Zadzwonił, ale nie odpowiada. Za chwilę przychodzi sms od Tosi, a w nim jest napisana wiadomość: "Kocham Cię i kochać zawsze będę! Mam nadzieję, że Ty mnie też." Antek się wystraszył, ponieważ wiedział, że Tosia miała lekką depresje po gwałcie. Zadzwonił do niej raz, dwa, trzy... Nie odbiera. Ubrał się i pobiegł do jej domu. Jej rodzice powiedzieli, że miała pójść do niego, bo źle się czuła i nie chciała jechać na Komunie. Zadzwonił jeszcze raz. Odebrała. Słychać było przez słuchawkę jej płacz.
~ Tośka, gdzie jesteś?
- Nie ważne. Nie szukaj mnie. Jestem niepotrzebna.
~ Nieprawda, powiedz gdzie jesteś.
Rozłączyła się. Rodzice Tosi powiedzieli, że rozejrzą się po okolicy. Antek pobiegł na peron, ale jej tam nie było.Więc pobiegł dalej. Do ich ulubionego miejsca. Była to stara opuszczona szkoła, w prawie opuszczonej miejscowości. Wbiegł do szkoły. Zaczął krzyczeć jej imię. Chodził po całej szkole, żeby ją znaleźć, aż... Usłyszał jej płacz, którym się dławi. Wszedł do starej sali chyba matematycznej, bo były stare przyrządy geometryczne. Tosia siedziała w koncie trzymając w ręku rozbitą butelkę. Antek do niej się zbliżał i im był bliżej tym ona bardziej płakała i przybliżała szkło do nadgarstka.
~Tosiu oddaj mi tą butelkę.
-Nie! Nie mogę!
~Dlaczego nie możesz? Przecież masz mnie i rodziców? Co się stało?
-Jestem okropna. Obrzydliwa. Nie zasługujesz na mnie.
~Nie mów tak. Jesteś wspaniała!
Tosia powoli odkłada butelkę. Aż szybkim ruchem Antek ją zabiera.
~Tośka co ty do cho*ery chciałaś zrobić?!
-Ja, ja, ja... Chciałam na chwilę zniknąć.
~Dlaczego? Wiesz jak się martwiłem o ciebie? Jesteś dla mnie wszystkim. Kocham Cię najmocniej na świecie.
-Ja Ciebie też kocham.
~Proszę, nie rób tego mi nigdy więcej. A teraz chodź pójdziemy do mnie i opowiesz wszystko po kolei co się stało.
-Dobrze, obiecuję.
Antek zadzwonił do rodziców Tosi i powiedział, że idą do niego do domu..."





Jeżeli chcecie więcej to napiszcie mi w komentarzu lub na meila. Wtedy będzie dalsza część opowiadania.


Trzymajcie się 😘

piątek, 16 lutego 2018

Hej
Jak tam u was?
Macie ferie? Czy już się Wam skończyły?
Mi się skończyły ferie tydzień temu. W tłusty czwartek miałam wycinany pieprzyk. Strasznie się bałam, a koniec końców nie było strasznie. Byli bardzo miłe pielęgniarki i lekarz, a sam zabieg w ogóle nie bolał. Miałam znieczulenie miejscowe i dlatego było bezboleśnie. Ranka się już goi. 20 ma ściągnięcie szwów.
Wszystkiego najlepszego z okazji Walentynek kochani!!!

Nigdy nie traćcie wiary w siebie. Ja kiedyś straciłam i mam teraz bardzo niską samoocenę. Staram się ją naprawić i nawet mi to wychodzi. Jest trochę lepiej. Nie siedzę sama całkowicie zamknięta w sobie, rozmawiam, jestem w miarę aktywna, ale to co chciałabym robić to nie mogę. Chciałabym na przykład brać udział w przedstawieniach, ale się straszliwie wstydzę. Mam nadzieję, że macie większą odwagę. Podziwiam osoby z wysoką samooceną i wiarę w siebie.

Trzymajcie się <3

Znalezione obrazy dla zapytania wiara w siebie

wtorek, 2 stycznia 2018

Hej 😊
Jak tam u Was?
Jak Sylwester?
Wszystkiego najlepszego z okazji rozpoczęcia Nowego Roku!!!

Dzisiaj taki temat trochę smutny, przepraszam, że na początku roku, ale mam właśnie skończony, może mnie nie zabijecie.

Więc tak depresja, samookaleczanie i samobójstwo.

Depresja pojęcie stosowane w terminologii psychiatrycznej, odnoszące się do zespołów objawów depresyjnych występujących w przebiegu chorób afektywnych (określanych także jako zaburzenia afektywne, zaburzenia nastroju). Zespoły te objawiają się głównie obniżeniem nastroju (smutkiem, przygnębieniem, niską samooceną, małą wiarą w siebie, poczuciem winy, pesymizmem, u części pacjentów myślami samobójczymi), niezdolnością do przeżywania przyjemności),obniżeniem napędu psychoruchowego (spowolnieniem), zaburzeniem rytmu dobowego (bezsennością lub nadmierną sennością) lub zmniejszeniem apetytu (rzadziej wzmożeniem apetytu). - WIKIPEDIA

Według mnie:
Depresja stan ciągłego przygnębienia, spowodowane czymś, mogą wystąpić myśli samobójcze oraz samookaleczanie, często trzeba się spotkać z psychologiem i trzeba tez samemu walczyć nigdy się  nie poddawać. Wiem po takim wpisie pomyślicie sobie:"Jaka głupia. Co ona może wiedzieć?" Może i nie wiem  za wiele, ale miałam problemy z którymi sama nie umiałam sobie poradzić i naprawdę uważam, ze psycholog może Ci pomóc, ale najpierw możesz sama sobie w jakiś sposób pomagać sama sobie, bądź ktoś z zewnątrz. Ja była w czasie tej choroby z moją przyjaciółką, która na to chorowała.

Samookaleczanie umyślne uszkodzenie własnego ciała w wyniku autoagresji lub depresji. Samookaleczenie może też być zjawiskiem społecznym (np. w środowiskach, w których pogarda dla bólu nobilituje). Pojawia się też u dzieci, czasem w celu zwrócenia uwagi dorosłych - WIKIPEDIA

Moje zdanie:
Samookaleczanie tak to jest umyślne uszkodzenie własnego ciała w wyniku autoagresji, depresji (autoagresja robienie sobie z własnej woli krzywdę) to jest prawda. Ludzie się samookaleczają dlatego, że chcą w jakiś sposób zapomnieć o czymś, tak samo inni piją albo palą. Według nich jest to odreagowanie na stres i problemy. Niektórzy podobno robią to w celu zwrócenia na siebie uwagi, ale to robi mniejszość jeżeli w ogóle. Ale to też oznacza, że czują się w jakiś sposób osamotnieni. Każdy z nas ma swój własny sposób na radzenie sobie ze stresem. Słyszałam jak na takie osoby tnące się mówią inni, ze sa głupie, ale hallo to nieprawda. Oni nie robią tego dlatego, ze są głupi, inni, gorsi. Oni to robią, bo myślą, że to ukoi ich ból psychiczny. Nie wolno się wyśmiewać z takich osób, tylko trzeba je wspierać.

Samobójstwo intencjonalne odebranie sobie życia. - WIKIPEDIA

Według mnie:
Samobójstwo jest dobrowolnym odebraniem sobie życia. Robi to człowiek zdesperowany. W XXI wieku robi to coraz więcej osób. Dlaczego??? Każdy zadaje to pytanie. Są różne powody tego, że to robią. Jest też wiele sposobów. Według mnie jest to straszne, gdy człowiek popełnia samobójstwo. Nie którzy mają myśli samobójcze, gdy je mają ,można je odwrócić, a samobójstwa nie odwrócisz.

Ogółem ludzie popełniają wiele błędów, krzywdzą innych lub coś ich krzywdzi od środka. Osób chorych nie wolno od siebie odrzucać, trzeba je wspierać. Każdy z nas może popaść w depresje lub inną chorobę. Powinniśmy zawsze sobie pomagać, być przy sobie. Lecz tak naprawdę takich osób jest coraz mniej. Większość zapomina co to jest przyjaźń, wsparcie, lecz wiem, żę są na świecie ludzie którzy znają te pojęcia i są gotowi na pomoc innym. Są różne organizacje wspomagające innych ludzi, nie tylko chorych, ale też ubogich bądź niesprawnych do codziennych czynności. Nikt nie powinien być samotny.
Jest też elektronika. Ktoś powie o mam 789 znajomych na facebook'u , ale tak na prawdę jest samotny. Dlaczego??? Może dlatego, żę Ci ludzie są w innych zakątkach Polski, świata. Są też ci co mogą się wyżalić przez internet i uwierzcie to też pomaga. Ale i tak nie myśl, że jesteś samotny, bo to że nie masz przyjaciela, że masz dużo znajomych na fb albo ibff to nie jesteś smaotny, są portale społecznościowe i inni ludzie.
Powinniśmy być razem!!!
Jeżeli chcecie to piszcie do mnie na e-maila pysiek.muminek@wp.pl .

Nikt nie jest sam!!!

Ten  post nie miał na uwadze nikogo obrazić, jeżeli uraził, przepraszam!!!

Jestem z wami całym sercem!!! 




List: 
Droga Nastolatko / Drogi Nastolatku 
wiem co robisz i o czym myślisz. Chcesz się zabić, a teraz się tniesz. Samookaleczaniem się zabijasz siebie od środka. Nie wiem co się stało w Twoim życiu, ale wiem, że dasz radę skończyć z tym. Samobójstwo też Ci w niczym nie pomoże, ludzie w okół będą cierpieli i zastanawiali się dlaczego to zrobiłeś. Wiem, możesz uważać, że nic nie rozumiem, ale jednak coś mogę wiedzieć. Ja wybieram życie, bo mimo   tego co się dzieje w okół powinniśmy żyć jak najdłużej i jak najlepiej. Nie odbieraj sobie życia, bo przed Tobą jeszcze jest mnóstwo czasu, który i tak szybko leci, możesz tak wiele zrobić. Musisz w to wierzyć!!! Ja w Ciebie wierzę!!! Pamiętaj!!! Jest wiele osób, które Cię kochają i w ciebie wierzą!!! Proszę skończ z tym... 




Chcesz skończyć z samookaleczniem się???
To spróbuj:
~ pójść do psychologa,
~ porozmawiaj z kimś,
~ napisz list motywujący do siebie,
~ napisz list opisujący swoją sywtuację, anwet jeśli go nie wyślesz,
~ porób to co lubisz,
~ rozwijaj swoje hobby,
~ poczytaj coś,
~ postrzelaj się gumką recepturką,
~ posłuchaj muzyki,
~ porysuj, 
~ załóż pamiętnik,
~ załóż dzienniczek emocji w danym dniu zapisuj to jak się czujesz i co się przydarzyło
~ uprawiaj sport.


Nie stresuj się
Spróbuj:
~ pójść do psychologa,
~ porozmawiaj z kimś,
~ porób to co lubisz,
~ rozwijaj swoje hobby,
~ poczytaj coś,
~ posłuchaj muzyki,
~ porysuj, 
~ załóż pamiętnik
~ uprawiaj sport.

Ja osobiście, żeby się nie stresować, rozwijam swoje hobby, słucham muzyki (klasycznej na wyciszenie się, a normalnej na stres), czyta, książki, uprawiam sport i rysuję.

Trzymajcie się 😘💕😍


Znalezione obrazy dla zapytania pozytywne myśli
Znalezione obrazy dla zapytania pozytywne myśli
Znalezione obrazy dla zapytania pozytywne myśli